| serranablog - archiwum: ... |
|
strona główna 2005-01-07 09:51:53 ...Plotki o moim zamilknięciu na wieki są zdecydowanie przesadzone. Żyję i mam się świetnie. Nie dopadła mnie depresja ani nowa praca zawodowa. Owszem, zaangażowałam się w kilka projektów, ale wszystkie dziwnym trafem okazały się pro bono. Będą wymagać mnóstwo energii i czasu, w zamian nie oferując wymiernych korzyści. Z drugiej strony, jak obejrzę wyciąg ze stycznia, to pewnie zatęsknię za pracą zarobkową. Z definicji miałam siedzieć w domu na d.... i pisać, ale jak to bywa, odkryłam pewne braki i siłą rzeczy musiałam pewne rzeczy doczytać. Równolegle pochłonęły mnie sprawy domowe. Gotowanie, pranie i pucowanie łazienki. Kupowanie zasłon, różnego rodzaju herbat i kaw i robienie wszystkiego, co składa się na tworzenie domowej atmosfery. Tak, zmieniłam się w chomika domowego i było mi z tym dobrze. Trochę też zżymałam się na internet i to nawet nie z powodu TP SA, chociaż przyznaję, że momentami widziałam oczyma wyobraźni buldożery rozjeżdżające siedzibę tej firmy, a wszystkie panie Grażynki i Janeczki z administracji na bezrobociu. Bardziej irytowały mnie włamy do naszego komputera, telefony na skype od osób, z którymi nie miałam ochoty rozmawiać, brak dostępu do własnego gadu-gadu i konieczność zdobycia nowego numeru. Potem jakaś rozhisteryzowana Kamila obrzucała mnie kalumniami, jakobym ukradła jej numer, wymyślała mi i groziła, że mnie zniszczy. Nie macie wrażenia, że dzisiejsza młodzież jest nieco nadpobudliwa i ekspresywna ponad miarę? Tutaj pozdrawiam młodych ludzi spotykanych w środkach komunikacji miejskiej, zasługują oni na osobną notkę. W prezencie (przed)urodzinowym dostałam od matki chrzestnej piżamę frotte, błękitnoniebieską z różowym króliczkiem między piersiami. Szybki rzut oka wystarczył, by ocenić ją jako niekobiecą, niekształtną i byłam zdecydowana jej nie nosić. W akcie masochizmu ubrałam się w nią raz, celem demonstracji P. diametralnie innego wizerunku. I jak? – pytam - Jak ze snu pedofila – odpowiedział spoglądając na mnie z rozmarzeniem. Jestem skonfundowana. skomentuj (7) |